Przesyłając nam swoje sugestie masz wpływ na wygląd i zawartość serwisu.

To prevent automated spam submissions leave this field empty.
Type the characters you see in this picture. (verify using audio)
Type the characters you see in the picture above; if you can't read them, submit the form and a new image will be generated. Not case sensitive.

Dodaj ogłoszenie Zapytaj eksperta

Jesteś tutaj

Oszustwa "na wnuczka" - jak się ustrzec?

„Babciu, to ja! Tak, Michał, pewnie że Michał. Potrzebuję twojej pomocy. Zamówiłem komputer po okazyjnej cenie, ale szef spóźnia się z wypłatą i nie bardzo mam z czego zapłacić. Mogłabyś mi pożyczyć trochę gotówki?  Nie mogę teraz wyjść z pracy, ale podjedzie do ciebie mój kolega. Będzie za kwadrans”. Mechanizm przestępstw dokonywanych metodą „na wnuczka” jest podobny. Mimo nagłaśniania sprawy w mediach, seniorzy wciąż padają ofiarą bezwzględnych oszustów. Jak ustrzec rodziców przed złodziejami podającymi się za krewnych?

Plaga oszustw "na wnuczka"



– Do grupy zagrożonej tego typu przestępstwami możemy zaliczyć jeden przedział wiekowy naszego społeczeństwa – osoby starsze. Nie jest to przypadkowy wybór. W znacznej większości osobami poszkodowanymi są tutaj kobiety. „Predysponuje” je do tego chociażby „obraz babci tulącej wnuka”. Musimy pamiętać, że oszust to nie zawsze mężczyzna – zaznacza kom. Wojciech Chechelski, ekspert Wydziału Prewencji Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Według policji najczęściej ofiarą metody „na wnuczka” padają osoby w wieku od 70 do 79. lat (44 % przypadków). Średnia kwota skradzionych pieniędzy to aż 15 tys. złotych. 

73-letnia mieszkanka podkrakowskich Niepołomic niedawno odebrała telefon od zdenerwowanej „krewnej”. Kobieta prosiła „ciocię” o pomoc. Właśnie zamówiła obligacje za 10 tysięcy złotych, ale zorientowała się, że nie dysponuje wystarczającą ilością pieniędzy na ich zakup. Musi szybko je zdobyć, bo inaczej obligacje przepadną. Starsza pani po krótkim zastanowieniu stwierdza, że w domu ma tylko niecałą połowę kwoty. Rozmówczyni prosi, żeby dokonała wpłaty na poczcie jak najszybciej. 73-latka w pośpiechu udaje się na pocztę z gotówką, by wysłać czek błyskawiczny. W urzędzie opowiada, w jakim celu wpłaca pieniądze. To ustrzeże ją przed utratą oszczędności. Zdziwiona pracownica poczty zwraca bowiem uwagę kobiecie, że rzekoma krewna może być zwykłą oszustką. Starsza pani wraca do domu i dzwoni do członków swojej rodziny. Żaden z nich nie potwierdza, by prosił wcześniej o ten rodzaj pomocy.

Starsza mieszkanka Niepołomic miała dużo szczęścia, bo trafiła na przytomną, świadomą zagrożenia osobę. Niestety nie mogli na to liczyć inni seniorzy oszukani w ostatnim czasie: starsza kobieta z Bydgoszczy (straciła 40 tys. złotych), 75-letnia mieszkanka Zamościa (32 tys. złotych), 76-letnia Lublinianka (30 tys. złotych), 77-letnia mieszkanka gminy Kartuzy (20 tys. złotych) czy 87-letnia kobieta ze Stalowej Woli (15 tys. złotych). Przykłady oszustw można mnożyć. W zasadzie nie ma dnia, by policyjne statystyki nie wzbogaciły się o kolejne doniesienie o oszustwie metodą „na wnuczka” lub próbie jego dokonania. 

Wyłudzanie pieniędzy od starszych ludzi



Osoby dopuszczające się tego typu przestępstw wykorzystują fakt, że starsi ludzie bywają rozkojarzeni, nieuważni, zbyt ufni i z łatwością dają sobie wmówić pewne rzeczy. Oszust zazwyczaj podaje się za krewnego, bo wie, że seniorzy zwykle są bardzo przywiązani do członków rodziny i gotowi pomóc im w każdej sytuacji. To dlatego pod określonym pretekstem fałszywy krewny dzwoni i domaga się szybkiej pomocy finansowej. – Sprawcy typują swoje ofiary w różny sposób, wykorzystując do tego różne sposoby, np. Internet, książki telefoniczne, bądź też dzwoniąc bezpośrednio do osób, których imiona mogą wskazywać, że są to osoby starsze – mówi kom. Wojciech Chechelski.

Co ciekawe, ponad jedna czwarta sprawców oszustw prosi o pożyczkę bez podania celu przeznaczenia pieniędzy. W jednej piątek przypadków powodem „prośby o pomoc” jest możliwość dokonania korzystnej inwestycji giełdowej. Niemal tyle samo – konieczność spłaty długu. Czasem wymyślonym pretekstem jest także okazja dokonania niezwykle korzystnego zakupu albo – co ma mocniejszą siłę oddziaływania na starszego człowieka – jakieś nieszczęście, np. wypadek samochodowy czy choroba. 

– Oszust prosi swojego rozmówcę o przygotowanie gotówki, a w przypadku ich braku np. biżuterii – mówi kom. Wojciech Chechelski. Po tym, jak uda się przekonać seniora do udzielenia „pożyczki”, pozostaje już tylko odbiór pieniędzy. Zazwyczaj oszust wysyła po nie wspólnika, wmawiając swojej ofierze, że to dobry znajomy czy przyjaciel. Czasem oszukany senior jest nakłaniany do dokonania wpłaty na poczcie. Często oszustwo na tym się nie kończy. Sprawca przestępstwa jeszcze raz dzwoni do ofiary, dziękuje za pomoc oraz zapewnia o szybkim zwrocie pożyczki. W ten sposób oszuści liczą na to, że starszy człowiek zorientuje się, iż padł ofiarą przestępstwa na długo po jego dokonaniu.

Jak chronić starszych rodziców



Biorąc pod uwagę rosnącą liczbę oszustw dokonywanych metodą „na wnuczka”, jednostki policji oraz straży miejskich w całym kraju podejmują działania edukacyjne i profilaktyczne. Starsze osoby (np. te zrzeszone w klubach seniora lub słuchacze Uniwersytetów Trzeciego Wieku) mogą wziąć udział w prelekcjach, podczas których policjant lub strażnik tłumaczy mechanizm działania przestępców.

Warto umożliwić starszej mamie lub tacie udziału w takim spotkaniu. Jeśli nie jest to możliwe, trzeba na własną rękę poinformować rodzica o tym, jak może ustrzec się przed oszustwem. – Prosimy osoby, które posiadają bliskich w wieku powyżej 50 lat, aby porozmawiali z nimi o sytuacjach związanych  z możliwością dokonania oszustwa „na wnuczka” na ich szkodę, opisując sposób działania sprawcy – radzi kom. Wojciech Chechelski.

Uświadomić zagrożenie



Przede wszystkim należy zalecić ostrożność w rozmowach z nieznajomymi – zarówno tych telefonicznych jak i bezpośrednich. Trzeba uświadomić starszej osobie, że podający się za członka rodziny, często sympatyczny i kulturalny młody człowiek, może być w rzeczywistości oszustem. Warto również po prostu zapewnić rodzica, że ani my, ani nikt z bliskich nigdy nie poprosi go o pożyczkę przez telefon ani przy pomocy pośredników. Zatem jeśli ktokolwiek zadzwoni kiedyś z taką prośbą, nawet argumentując to wypadkiem czy innym nieszczęściem, powinno to od razu wzbudzić podejrzenia.

Niestety oszuści zazwyczaj potrafią tak poprowadzić rozmowę telefoniczną z seniorem, by wzbudzić jego zaufanie, a także współczucie i chęć pomocy. Mimo naszych ostrzeżeń, starszy człowiek może ulec. Warto zatem przekonać seniora, by – jeśli rzeczywiście wydaje mu się, iż dzwoni do niego krewny w tarapatach – skontaktował się z nami zanim podejmie jakieś działanie. Można obiecać, że zajmiemy się tą sprawą i sprawdzimy, czy rzeczywiście należy komuś pomóc. 

– W każdym przypadku, jeżeli staliśmy się ofiarą takiego przestępstwa, należy kontaktować się z najbliższą jednostką policji, bądź też dzwonić na numer telefonu alarmowego: 997 lub 112. – zaznacza kom. Wojciech Chechelski. – Podobnie przedstawia się sytuacja, gdy sprawca chciał nas oszukać, lecz my się zorientowaliśmy i osobie tej nie udało się zrealizować zamierzonego celu, bądź też z nieznanych nam przyczyn odstąpił od tego. Wtedy mówimy o usiłowaniu oszustwa, którą to sytuację także należy zgłosić policji.

Nie warto rezygnować z powiadamiania policji. Być może w ten sposób uda się uchronić przed oszustwem inną starszą osobę.

Podobne artykuły

Komentarze

Dodaj komentarz

To prevent automated spam submissions leave this field empty.
Type the characters you see in this picture. (verify using audio)
Type the characters you see in the picture above; if you can't read them, submit the form and a new image will be generated. Not case sensitive.